Rozdział 1
Właśnie przed chwilą dowiedziałaś się, że musisz się przeprowadzić do innego, bardzo odległego, miasta. Oczywiście to wiąże się ze zmianą szkoły. Już mało Cię to obchodzi.... Przecież zmieniałaś szkołe już tyle razy. Jeden w tą czy w tą niczego nie zmieni.
Nadszedł dzień przeprowadzki.
-(twoje imię), spakowałaś wszystkie rzeczy.?- spytała, jak zwykle nadopiekuńcza ciotka.
- Tak ciociu, mam wszystko.
Droga była bardzo męcząca. Marzyłaś tylko o tym aby wysiąść z tego auta, który o tej porze roku był istną sauną. Gdy dotarłaś na miejsce niemalże wypadłaś z samochodu i padłaś plackiem na ziemię.
-Ziemia....moja kochana Ziemia- odparłaś ''wtulając'' głowę w gorący asfalt.
Minęło kilka dni zanim oswoiłaś się z nowym otoczeniem. Przed tem mieszkałaś na terenie nizinnym, a teraz znajdowałaś się niemalże nad morzem. Byłaś już prawie rozpakowana. Ciuchy miałaś już w szafie. zeszyty i książki na półce. Kosmetyki były już w łazience. Jednak postanowiłaś sprawdzić czy w walizce nic nie zostało. Zaczęłaś szperać po różnych kieszeniach i przegródkach... Nagle twoja dotknęła czegoś kwadratowego i jakby ze szkła. Wyciągnęłaś ten przedmiot domyślając się co to mogło być. Było to zdjęcie twojej mamy. Na zdjęciu miała taki wspaniały uśmiech. Jej niebieskie oczy śmiały się same w sobie. Miała wtedy na sobie zielony sweterek i trzymała Cię na rękach. Miałaś wtedy około 2 latka. Nagle poczułaś jakby coś miało Cię rozerwać od środka. Nigdy czegoś takiego nie czułaś. Do twoich oczu zaczęły napływać łzy. Poczułaś, że zaczynają Ci powoli spływać po policzku. Po chwili łzy lały się strumieniami. Chociaż minęło już tyle lat od śmierci twojej mamy wciąż nie mogłaś się pozbierać. Coraz częściej zaczęło Ci jej brakować. Nie miałaś nikogo, kto by cię przytulić tak jak robiła to ona. Wtedy do twojego pokoju weszła ciocia. Szybko otarłaś łzy, włożyłaś zdjęcie do szuflady i odwróciłaś się ze sztucznym uśmiechem.
-(twoje imię), kolacja jest już gotowa.
-Dobrze. Już idę.
Po kolacji poszłaś się umyć. Potem poszłaś się położyć do łóżka. Ciągle rozmyślałaś o mamie.
__________________________________
krótki mi wyszedł, ale i tak za pewne nikt nie będzie tego czytał
fajnie sie zaczyna. ^^
OdpowiedzUsuńczekam na next.;***
Ciekawie się zaczyna :D Czekam na następny :*
OdpowiedzUsuńŚwietnie.. ;) Mi się bardzo podoba. Chciałaś szczerej opinii to masz ;P
OdpowiedzUsuńW napięciu czekam na kolejny wpis ;)
Jakby co to ja, Julia. ;*